Gry Internetowe |Perfumy Escada |Perfumy Paris Hilton

- Czan - drzewo he - góry

reklama w internecie gdańsk |noclegi |Ortopeda Lublin

„— Czan — drzewo, he — góry, hewoskan — pustynia, kan — stary, makocze — kraj, mde — jezioro, czanopuma — zarośla, omdaje — równina, tinte — step, wakpa — rzeka...
Od wielu dni uczył się języka Dakotów i czynił postępy, z czego był bardzo dumny. Uznał, że nawet słaba znajomość ojczystej mowy swego towarzysza bardzo może się przydać. Bo gdyby tak Toimniża nie znał angielskiego albo władał nim w sposób niedostateczny Czy w ogóle doszłoby do wspólnej wędrówki, a przede wszystkim do możliwości uprzedzenia pasażerów dyliżansu
Podczas pierwszej lekcji zagadnął swego nauczyciela
— Skąd znasz język białych
— Z misji.
— Z misji — zdziwił się Karol.
Cień uśmiechu przemknął przez kamienne oblicze.
— Wysłano mnie nad rzekę, którą wy nazywacie Minnesota, ale to słowo nic nie znaczy. W naszym języku jest to Minisota, „woda mlecznobiała". Tam znajdowała się misja, gdzie uczono mnie nowych prawd i języka bladych twarzy. Nad Minisotą żyłem przez czas, który wy nazywacie rokiem. Potem wróciłem do swej wioski. O nowych prawdach zapomniałem, bo nie są nam potrzebne, ale język zapamiętałem. Rozumiem waszą mowę znacznie lepiej, niż nią sam władam.
— Czy uczyli cię misjonarze
— Tak.
— Powiedziałeś, że cię wysłano. Kto“(5)

<<<< -Siadaj - powiedział-Yincent stanął | Naraz w tej atmosferze niepewności >>>>

Agroturystyka wielkopolska |Perfumy promocje |wolters kluwer polska praca